fot: Archiwum Polskapresse

 

Projektując i montując koło dwumasowe zamiast sztywnego koła zamachowego w samochodach,  projektanci i dilerzy nawet nie spodziewali się jak bardzo narażają się na obelgi kierowców. A przyczyną jest ich szybkie zużycie i wysoki koszt wymiany.

Właściciele aut uważają, że głównym zadaniem jest dostarczanie producentom auto-części zysków w związku z jego częstymi awariami.

W koła dwumasowe, wyposażane były i są najczęściej  samochody z silnikami diesla, choć zdarzają się też w autach z silnikami benzynowymi.   Regeneracja kół dwumasowych jest tańszą opcją, jednak nie zadawala tych właścicieli, którzy mają starsze auta i w stosunku do ich wartości jest to bardzo duży koszt.

Kierowcy z całego świata próbują pozbywać się tej drogiej i awaryjnej  części wymieniając ją na sztywne koło zamachowe.

Aby sprawdzić, czy nasze auto ma zainstalowane koło dwumasowe,  należy zwrócić uwagę na budowę samego koła.  Na tarczy sprzęgła samochodu, który wyposażony jest w koło dwumasowe nie ma sprężyn tłumiących, a ich funkcję spełnia tłumik drgań skrętnych.

W większości przypadków będziemy mogli  bez większych problemów zastąpić  dwumasę sztywnym kołem zamachowym.

Wymiana wraz z kosztem zakupu koła zamachowego pochodzącego z silnika benzynowego może być nawet kilkukrotnie niższa niż zakup nowej dwumasy.

Niektórzy twierdzą, że  takie rozwiązanie czyli  montaż sztywnego koła zamachowego w miejsce koła dwumasowego, sprawia szybsze zużywanie się tej części oraz odczuwa się nadmierne drgania w trakcie ruszania autem z miejsca. Jednak opinie na ten temat są podzielone.